JESIENNA DEPRESJA

Jesień

– jak sobie pomóc?

Chowamy sandałki, lekkie, przewiewne sukienki, kapelusze, plażowe akcesoria i już powoli zaczyna ogarniać nas smutek. Wymiana „kartonów” z zawartością letnich rzeczy na jesienne uświadamia nam, że dni będą krótsze i chłodniejsze, słońca będzie mniej, deszczu więcej, szarość za oknami – słowem: koniec lata, idzie jesień i z dnia na dzień będzie tylko gorzej.
Słońce, ciepło, urlopy, wyjazdy, spotkania towarzyskie do późnych godzin, na powietrzu, aktywny wypoczynek- kończą się wraz z nadejściem jesieni.

Dlatego czujemy smutek, przygnębienie i ogólną niechęć. Te uczucia dopadają wszystkich, bez względu na wiek i płeć – i dzieci i dorośli odczuwają zmiany nastroju w sezonie jesienno-zimowym.
Sezonowa depresja to stan psychofizyczny, gdy pogoda ma znaczący wpływ na nasze zachowanie i samopoczucie, a w wersji jesiennej, chodzi przede wszystkim o zmniejszenie ilości światła dziennego, słońca docierającego do naszego mózgu.
Promienie słoneczne wpływają na poziom hormonów, które są odpowiedzialne za dobre samopoczucie (melatonina steruje naszym snem i czuwaniem – pod wpływem słońca ulega rozpadowi i dzięki temu nie chce nam się spać, w szare, jesienne dni, kiedy nie ma słońca, jej poziom mocno wzrasta i stąd bierze się senność i ochota na drzemki).

 

OBJAWY, które występują najczęściej to:

  • uczucie wszechogarniającej senności, brak energii , ochoty i motywacji do działania;
  • przygnębienie, apatia, smutek, unikanie towarzystwa i przyjemności;
  • kłopoty z koncentracją, obojętność na życie dookoła, wahania nastrojów, drażliwość;
  • ogólne osłabienie organizmu, zmęczenie mięśni, ociężałość;
  • skuteczna niechęć do ruchu i aktywności fizycznej (wybieramy „życie kanapowe”);
  • uczucie głodu, często zaspokajane słodyczami – stąd „nabieranie ciała” i w efekcie znów „życie kanapowe”;

Warto podjąć świadomą walkę z jesienną depresją i zadbać o siebie , na szczęście ta depresja nie jest zaburzeniem psychicznym, lecz sezonową dolegliwością, którą możemy z dobrym skutkiem eliminować.
Fototerapia to skuteczna metoda leczenia, polegająca na naświetlaniu światłem białym, najbardziej zbliżonym do naturalnego – daje nam to, czego nagle, jesienią zaczęło brakować – światło.

 

JAK MOŻEMY SOBIE POMÓC?

  • aktywność fizyczna- spędzać jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, najlepiej aktywnie, w ruchu, na rowerze, na działce, na spacerach, szukać słońca, korzystać z każdego pogodnego dnia;
  • nie zamykać się w domu, przy telewizorze, ale spotykać się ze znajomymi, chodzić na koncerty, do kina, na wystawy, kursy tańca, „bywać w świecie”, pielęgnować kontakty z bliskimi;
  • zadbać o odpowiednią dietę, unikać produktów o niskiej wartości odżywczej a jeść te, które są bogate w mikroelementy, witaminy z grupy B, magnez, kwas foliowy (produkty mięsne – wątróbka, warzywa, szczególnie rośliny strączkowe i zielone, niektóre owoce, pełnoziarniste pieczywo, ziarna zbóż, soja, ryby, mleko i jego przetwory, orzechy); witaminy z grupy B są zbawienne, ponieważ wzmacniają układ nerwowy, poprawiają pamięć i zdolność koncentracji, tłuszcze zawarte w rybach wpływają na neuroprzekaźnik odpowiedzialny za nastrój. Tryptofan to bardzo ważny aminokwas, który jest źródłem serotoniny- hormonu szczęścia, idealnym jego źródłem są makarony, istotne w diecie antystresowej- odpowiednio ugotowane i nie okraszone tłustymi sosami ,oprócz tryptofanu zawierają cynk, magnez, żelazo i witaminy z grupy B – nie tuczą i dają długotrwałe uczucie sytości.
  • zadbać o dobry nastrój i samopoczucie, relaksować się w miłym towarzystwie i otoczeniu, robić to, co sprawia nam przyjemność, rozwijać zaniedbane pasje.

Szarobure, jesienne popołudnia i wieczory nie muszą być naszą zmorą i wpędzać w depresję, mamy wiele możliwości aby skutecznie zwalczać chandrę i apatię , poprawiać sobie nastrój, odpędzać znużenie i rozdrażnienie, polepszać jakość jesiennego życia – nie dać się smutkom i doczekać do wiosny.